Sytuacja na Żoliborzu Południowym

Krótka retrospekcja

W poprzemysłowej części Żoliborza (okolice Placu Grunwaldzkiego, ulic Rydygiera, Przasnyskiej, Powązkowskiej – tzw. Żoliborz Południowy) od kilku lat trwa deweloperski boom budowlany. Na kameralny, praktycznie niezmieniany od kilkudziesięciu lat niespełna 50-tysięczny Żoliborz, w ciągu kilku lat sprowadzi się, jak się szacuje, 20 tysięcy nowych mieszkańców.

Temu wzrostowi, będącemu pochodną naprędce rozdawanych deweloperom decyzji o Warunkach Zabudowy i Zagospodarowania Terenu (WZ-ka), nie towarzyszą żadne inwestycje niezbędne w infrastrukturze publicznej – nie ma tu szkoły, przedszkola, boiska czy parku.  Oznacza to, że ciężar jego obsługi (żłobki, przedszkola, szkoły, przychodnie, parki) poniosą mieszkańcy Starego Żoliborza, gdzie również od dziesięcioleci nie było praktycznie żadnych inwestycji.

Mimo bezprecedensowego tempa zabudowy – dla terenu Żoliborza Południowego do dziś nie przyjęto Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Urząd Miasta Warszawy prace rozpoczął kilkanaście lat temu, ale od 2011 są one z niejasnych przyczyn zawieszone.

Obecnie na całym terenie Żoliborza Południowego pozostały jedynie trzy niezabudowane miejskie działki. Mieszkańcy od wielu miesięcy starają się, by zostały one przeznaczone na budowę infrastruktury społecznej i organizację terenów publicznych (w tym zielonych) dla 20 tysięcznego osiedla, a nie pod kolejne inwestycje.

Ilustracja jak zmieniał się Żoliborz Południowy w ostatnich latach.

ŻP teraz i kiedys

Zieleń której nie ma, a która jest pilnie potrzebna

Ta część Żoliborza, jako obszar poprzemysłowy, charakteryzuje się bardzo niskimi i wciąż malejącymi wskaźnikami powierzchni biologicznie czynnej (PBC) – poniżej 13%, a na osobę przypada jej ok. 1,75m – oraz wysoką intensywnością miejskiej wyspy ciepła.  Ostatnie rezerwy zieleni na tym obszarze stale zmniejszają się w wyniku bardzo intensywnego zagospodarowywania budownictwem wielorodzinnym. Brak przestrzegania przez dzielnicę i miasto norm planistycznych – w sytuacji braku MPZP – prowadzi do tego, że urzędnicy nie dbają o zachowanie minimalnych rezerw zieleni, dlatego te resztki, które na ŻP się znajdują, stanowią bardzo wartościowe tereny PBC. Tworzą one lokalny mikroklimat i są istotne dla ochrony zdrowia mieszkańców.

Zabezpieczenie pozostałości tutejszego ekosystemu przed zniszczeniem i zabudową oraz jego dalszy rozwój nie tylko służyło ochronie środowiska, ale przede wszystkim – w związku z aktualnie silnie przekroczonymi normami stężenia zanieczyszczeń powietrza w Warszawie – bezpieczeństwu mieszkańców. Pozwoli to doprowadzić do zahamowania wzrostu intensywności miejskiej wyspy ciepła, ograniczenia ilości zanieczyszczeń wdychanych przez mieszkańców, a co za tym idzie także zapobiec poważnym zachorowaniom wielu tysięcy ludzi, w tym wielu dzieci, których jak na nowych osiedlach jest bardzo dużo.

Wolne działki

W obliczu groźby, że jedyne wolne działki zostaną niebawem sprzedane nowi żoliborzanie podjęli w 2014 roku intensywne działania na rzecz zaniechania ich sprzedaży. W efekcie ich działań miasto podjęło dwie ważne decyzje:

Podsumowując – według Urzędu Miasta decyzja o sprzedaży jakichkolwiek działek może zapaść po uchwaleniu planu miejscowego, a ten będzie uchwalony po zakończeniu warsztatów, które jeszcze trwają.

Budżet Partycypacyjny

W zeszłorocznym Budżecie Partycypacyjnym mieszkańcy Żoliborza Południowego złożyli dwa projekty dotyczące rewitalizacji terenów zielonych i zajęły one dwa pierwsze miejsca na całym Żoliborzu (jeden na pobliskim Zatrasiu, drugi na wąskim pasie wzdłuż ul. German i Krasińskiego – Nowy zieleniec śladami dawnej linii kolejowej na Żoliborzu Południowym i Rewitalizacja skweru przy ul. Krasińskiego).

Zachęceni zeszłorocznym sukcesem, aktywni mieszkańcy dzielnicy przeprowadzili w tym roku na własny koszt sąsiedzkie konsultacje dotyczące potrzeb mieszkańców i złożyli kolejne projekty mające na celu utworzenie publicznych terenów rekreacyjno-sportowych na jedynych wolnych działkach.

Działki spełniały wszelkie warunki wymienione w regulaminie budżetu partycypacyjnego (należały do miasta, wg. informacji podanych na stronie Urzędu Miasta nie były przygotowywane do sprzedaży etc.)

Mimo tego i długich rozmów, które prowadziliśmy z urzędnikami dzielnicowymi (WOŚ, delegatura BGN, Wydział Infrastruktury) zapowiedzieli oni odrzucenie wszystkich projektów złożonych przez mieszkańców Żoliborza Południowego, twierdząc, że działki są przeznaczone do sprzedania oraz że są one niezgodne z zarzuconym i, nierozwijanym od  2011 roku, projektem planu miejscowego. Urzędnicy naciskali na projektodawców, by wycofali wnioski i wysyłali e-maile sugerujące, że i tak będą one odrzucone. To wszystko działo się w II poł. maja 2015 r.  Prosiliśmy o interwencję wszystkich decyzyjnych, kończąc na Wiceprezydencie Jarosławie Jóźwiaku. Niestety jeden z naszych  projektów  – „Figle i psoty” został zweryfikowany negatywnie, a drugi –  „Zieleń i rekreacja” poważnie okrojony, zarówno rzeczowo, jak i powierzchniowo.

Co więcej, Urząd Dzielnicy poinformował nas, że nasz zeszłoroczny projekt “zieleniec linearny”, który założono w tym roku za pieniądze publiczne, nie powinien powstać tam gdzie powstał i jest zagrożony likwidacją!

W związku z tym, że w naszej ocenie twierdzenie, iż działki są przeznaczone do sprzedania w sytuacji, gdy UM jednoznacznie wstrzymuje jakiekolwiek działania mające na celu ich sprzedanie do czasu uchwalnie MPZP oraz w kontekście prowadzonych warsztatów nt. zagospodarowania Placu Grunwaldzkiego zamówionych przez miejski ratusz,  jest działaniem:

  • kontrowersyjnym i  naruszającym regulamin budżetu partycypacyjnego.
  • sprzecznym z samą ideą budżetu partycypacyjnego, nota bene często używaną podczas kampanii do wyborów samorządowych
  • krzywdzącym dla dużej grupy mieszkańców dzielnicy – tych zaangażowanych w przygotowanie zgodnych z regulaminem projektów oraz tych, którzy będą odbiorcami tych projektów
  • krzywdzącym dla wszystkich  architektów zaangażowanych w trwający warsztat projektowy dotyczący tych terenów (finansowany ze środków publicznych) , bowiem regulamin tych warsztatów nie sugerował, jakoby te działki miałyby zostać sprzedane,
  • sprzecznym z zasadami harmonijnego rozwoju i nowoczesnej urbanistyki – decyzjom pozwalającym wybudowanie gęsto zabudowanej dzielnicy powinna towarzyszyć budowa stosownej infrastruktury i organizacja terenów publicznych (zwłaszcza zielonych) lub co najmiej gospodarka gruntami umożliwiająca wybudowanie odpowiedniej infrastruktury i zabezpieczenia takich terenów w przyszłości.

Jako mieszkańcy Żoliborza nie zgodziliśmy się na odrzucenie naszych projektów na podstawie nieklarownych i niezgodnych z regulaminem budżetu partycypacyjnego powodów. Nie rozumieliśmy, dlaczego na Żoliborzu Południowym nie ma ani jednego publicznego terenu lub budynku, na którym mogłyby być realizowane projekty z budżetu partycypacyjnego. Byliśmy sygnatariuszami listu do Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz, nagłaśnialiśmy sprawę i w końcu udało się.

W dniu 10 czerwca 2015 r. dzięki naszemu uporowi, wsparciu wielu osób i organizacji oraz otwartości urzędników udało się wypracować kompromis – projekt przenieśliśmy na inną działkę w okolicach placu Grunwaldzkiego, bliżej Jana Pawła i placu manewrowego- został on zweryfikowany pozytywnie.

W sprawę zaangażowanych było osobiście wiele osób i trudno je wszystkie wymienić i im podziękować, na pewno kluczowe znaczenie miało zaangażowanie pana burmistrza Krzysztofa Bugli i pani dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej Urszuli Majewskiej.

Następny etap to głosowanie, które potrwa od 16 do 26 czerwca. Głosować może KAŻDA osoba, które MIESZKA w Warszawie. Może być nieletnia i niezameldowana. Dlatego liczymy na Wasze wsparcie. Będziemy przypominać o tym na tej stronie i na Facebooku.

Więcej na temat naszej burzliwej przygody z obroną propozycji projektów pod głosowanie w BP 2016 na stronie www.nowyzoliborz.pl