Rozmowa z Mateuszem Durlikiem

27 czerwca 2015 r.

Rozmowa z Mateuszem Durlikiem, Prezesem Stowarzyszenia Nowy Żoliborz

Stowarzyszenie Nowy ŻoliborzNowy Żoliborz:

Kim jest Stowarzyszenie Nowy Żoliborz i skąd się wzięło? Nie pytam dla siebie, ale dla ludzi, którzy czytają tę stronę :) ?

MS_wywiad Mateusz Durlik:

Stowarzyszenie Nowy Żoliborz jest odpowiedzią na zapotrzebowanie mieszkańców do zaopiekowania się ich interesami w nowej, dynamicznie rozwijającej się części Żoliborza, na tak zwanym nowym Żoliborzu. Brak zrównoważonego rozwoju, wyrastające jak grzyby po deszczu budynki, niewielka ilość terenów zielonych i wreszcie brak przedszkoli, autobusów, itp. zachęciło grupę mieszkańców do utworzenia Stowarzyszenia na czele którego stanąłem..

Stowarzyszenie Nowy ŻoliborzNowy Żoliborz:

Jak z Twojej perspektywy wygląda działalność stołecznego ratusza w kontekście prac nad planem miejscowym – dobrze, źle, średnio? Uczestniczyłeś przecież na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy w wielu spotkaniach na ten temat z miejskimi urzędnikami, w tym Wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem.

MS_wywiad Mateusz Durlik:

Owszem wraz z kilkoma osobami z zarządu stowarzyszenia uczestniczyliśmy w wielu spotkaniach z prominentnymi urzędnikami, wśród nich znalazł się również W-ce prezydent miasta stołecznego Warszawy – Pan Jacek Wojciechowicz, ale takich spotkań był bardzo dużo. Na początkowym etapie widzieliśmy spore zainteresowanie ze strony przedstawicieli ratusza ale im dalej w las tym ciemniej i z każdym spotkaniem ewentualne ich efekty coraz bardziej się rozmywały i oddalały. W ostatecznym rozrachunku obiecano nam warsztaty stowarzyszenia architektów RP, które miałyby wskazać w jaki sposób zagospodarować Plac Grunwaldzki, co z kolei miało być pierwszym krokiem do uchwalenia planu miejscowego. Oceniając sprawę pragmatycznie to od pierwszego spotkanie z prezydentem w lipcu 2014 nic oprócz warsztatów SARP do tej pory się nie wydarzyło... aczkolwiek bardzo liczymy na to, że po nich w końcu sprawa ruszy i wkrótce zostanie uchwalony Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Nowego Żoliborza.

Stowarzyszenie Nowy ŻoliborzNowy Żoliborz:

Co wg Ciebie należy załatwić planem miejscowym na Żoliborzu Południowym, jakie problemy może on rozwiązać?

MS_wywiad Mateusz Durlik:

Na początek w dużym skrócie muszę wprowadzić co to takiego plan miejscowy. Otóż jest to dokument, który bezsprzecznie i bez dowolności interpretacji wskazuje sposób zagospodarowania rejonu, w tym przypadku Nowego Żoliborza. Plan określa sposób i rodzaj zabudowy (m.in. wysokość i natężenie zabudowy). Odpowiadając na pytanie, plan miejscowy w połączeniu z zaangażowaniem finansowym miasta/dzielnicy jest w stanie rozwiązać wiele problemów infrastrukturalnych. Jeśli w planie zawarta zostanie infrastruktura przedszkolna to w tym miejscu, nawet jeśli działka nie jest własnością  miasta czy dzielnicy lecz jest w rękach prywatnego inwestora nie może powstać na niej nic innego niż właśnie taka placówka. Jeśli w planie na wybranym terenie wskazana będzie zabudowa 4-kondygnacyjna, to żaden budynek wykraczający poza tę wartość powstać nie może. Dodatkowo plan anuluje możliwość wydawania przez urzędników WZetek (warunki zabudowy), które nie trzymają się żadnych zasad przyjętych w polityce przestrzennej – w naszym przypadku – polityki przestrzennej m. st. Warszawy z 2006 r. Dlatego tak mocno o niego walczymy i dlatego powstała ta strona.

Stowarzyszenie Nowy ŻoliborzNowy Żoliborz:

Jakieś rady dla innych stowarzyszeń, osób które chciałyby coś zrobić dla poprawy swojej okolicy?

MS_wywiad Mateusz Durlik:

Mogę poradzić im tyle, że powinni być bardzo konsekwentni w swoich działaniach, pracować uporczywie i się nie poddawać. Powszechnie znane wśród aktywistów jest odbijanie się od muru jakim są niejednokrotnie mechanizmy urzędnicze, ale uporczywość w działaniach może przynieść efekty i my takich mamy już bardzo wiele na swoim koncie.

 

Rozmawiał Daniel Baliński.